piątek, 16 kwietnia 2010

Jednak flash pozostaje...

...czyli jak wyczyścić okruszki...
Szukając różnych rzeczy pod Mandrive, natknąłem się na artykuł opisujący zagrożenia płynące z tak popularnego Flasha. Otóż najpopularniejsza wtyczka flash , pozwala na zapisywanie ustawień banerów, odtwarzaczy strumieniowych, gier itp. Daje jednak możliwość szpiegowania i zapisywania różnych niewiadomych danych, oraz przesyłania ich w różne nieznane nam miejsca ;)
Aby zabezpieczyć się przed niepożądanym działaniem autor poleca wtyczkę BetterPrivacy (firefox) oraz czyszczenie katalogu Macromedia/FlashPlayer/ w ustawieniach użytkownika, dla windows
i wykonywanie polecenia rm -r .macromedia dla linuxa.

...tak by odłączenie od sieci nie było konieczne...

czwartek, 15 kwietnia 2010

Życie bez reklam...

...czyli jak pozbyć się flasha...
Kiedyś, gdy internet jeszcze był mało dostępny, reklama na stronach była ograniczona. Z czasem powstawały banery czyli obrazki z linkiem do reklamowanej strony. W owych czasach gdy liczyło się szybkie załadowanie strony, każdy dodatkowy obrazek był obciążeniem, a czas oczekiwania był na wagę złota, ponieważ wiele osób rezygnowało z oglądania strony,gdy ładowała się zbyt długo.
Nastały nowe czasy... internet stał się coraz bardziej popularny, łącza coraz szybsze...
Pojawiły się reklamy w formie animacji, które na początku były animowaną grupą obrazków. Wraz ze zwiększającą się przepustowością łącz, internet stał się jednym wielkim reklamowiskiem. Teraz już nie ma okienek z boku, teraz reklama do Ciebie wyskakuje, mówi, śpiewa, jest filmem.
Stało się to dla mnie upierdliwe, gdy odwiedzane przeze mnie strony atakowały mnie reklamą (zwłaszcza filmową), której nie zawsze się spodziewałem. Ujmowało mnie to zwłaszcza kiedy miałem ustawioną głośność na maksimum, a był środek nocy.

Postanowiłem poszperać poprzez ciocie google i okazało się, że nie jestem osamotniony, a ludność świata wyszła naprzeciw dla osób korzystających z firefoxa (być może dla innych przeglądarek również) tworząc plugin, który działa jak firewall wycinając określone linki w przeglądarce. Jest to Addblock Plus. Można go dodać na dwa sposoby, wchodząc na stronę i kliknąć zainstaluj albo w przeglądarce z menu Narzędzia wybrać Dodatki następnie w polu "przeszukaj wszystkie" wpisać Addblock. Wybrać i zainstalować.

Po zainstalowaniu wtyczka przeniesie nas na stronę subskrypcji, gdzie aby ułatwić sobie życie można skorzystać z istniejących już filtrów stworzonych przez użytkowników. Do wyboru są następujące filtry: AdblockList.org, BSI Lista Polska, Lista Basa, PLgeneral. Można wybrać jedno lub wszystkie. (klikając na linki subskrypcje zostaną zainstalowane)

Od teraz możemy cieszyć się stronami bez reklam i bez stron zbierających statystyki, które są podpinane pod ulubione serwisy. Jeżeli coś nie zostało uwzględnione można samodzielnie zablokować irytującą nas reklamę. Aby to zrobić przesuwamy wskaźnik myszy nad reklamę, powinien pojawić się mały tab z napisem Zablokuj. wybieramy go i klikamy ok na pojawiającym się oknie lub klikając prawym myszy wybrać z menu Zablokuj obrazek.

... i znów internet jest przyjaznym miejscem...

czwartek, 25 marca 2010

I love you

czyli co nas może spotkać....

Będąc na działce tuż przed powrotem położyłem się i w przestrzeń powtarzałam I love you odczuwając przy tym pełnię tego co mówię. Otaczała mnie błogość i miłość. Gdy już jechaliśmy powtarzałem sobie w myślach I love you nie mając obiektu od tak sobie powtarzałem. Przejeżdżając przez okoliczną wioskę tuż za nią zobaczyłem, że jakieś 100-200 metrów przede mną ląduje biały gołąb na środku mojego pasa i siedzi na nim. Wcisnąłem hamulec tak by wyhamować tuż przed nim.
Miałem może 10 km/h albo mniej będąc tuż przy gołębiu, ten poderwał się dopiero w momencie, gdy miał wybór czy przetoczyć się pod samochodem czy nie. Zobaczyłem wtedy trzepiące skrzydła kremowego gołębia przelatujące nad maską i szybą.
A później zobaczyłem panią na rowerze z otwartą buzią.

Patrząc w lusterka gołębia już nie widziałem.

Jednak dla mnie był to bardzo piękny symbol wynikający z tego co robiłem.
Poczułem, że to otwarcie nowej drogi.

I love You, niby nic a tak wiele zmienia...

środa, 24 marca 2010

Oczyszczanie

czyli Ho'oponopono i uzdrawianie praniczne...

Ostatnio na spotkaniu poznałem hooponopono, jest to hawajski sposób oczyszczania, stosowany przez pierwotną ludność i kahunów. Polegał on na tym, że mieszkańcy społeczności spotykali się co wieczór i oczyszczali się z pretensji, rozwiązywali konflikty itp. Ponieważ rytuały się zatarły Morrnah Nalamaku Simeona odszukała i uprościła metody do modlitwy. Następnie doktor Ihaleakala Hew Len opracował i zastosował prostszą metodę oczyszczania, tożsamości przez ho'oponopono sprowadzając ją do 4 zwrotów:

Kocham Cię, Przepraszam, Wybacz mi proszę, Dziękuję.

Istotą stosowania tych zwrotów, jest odpowiedzialność za wszystko co nas otacza i wpada do naszej rzeczywistości oraz oczyszczanie się przez powtarzanie Kocham Cię, Przepraszam, Wybacz mi proszę, Dziękuję zwracając się do Boskiej Mocy z pełnym uczuciem odpowiadającym treści, tak by powrócić do Stanu Zerowego

Przez 3 lata oczyszczając się w ten sposób doktor doprowadził do odmiany zakładu psychiatrycznego, w którym pracował jako psycholog. Z agresywnego miejsca, gdzie personel chodził z plecami przy ścianach bojąc się ataków, stał on się normalnym miejscem. A następnie został zamknięty jako już nie potrzebny na tym obszarze.

Z własnych obserwacji mogę napisać, że stosując oczyszczanie poprzez tą krótką formę 4 zwrotów w moim organizmie powstają spiętrzenia bądź niedobory energii w ciele energetycznym. Dlatego wpadłem na pomysł by dodatkowo stosować oczyszczanie korzystając z technik Uzdrawiania Pranicznego, wymiatania i oczyszczania ogólnego oraz dodatkowej energetyzacji miejsc, gdzie pojawiały się niedobory energii. Można jeszcze w to miejsce sprowadzać Boskie światło by je wypełniło.

Wszystkiego co najlepsze dla was.
Pozdrowienia od Ja

Kocham Cię, Przepraszam, Wybacz mi proszę, Dziękuję.

piątek, 26 lutego 2010

dyskietki precz

... czyli o tym co je zastąpiło...

Jeden smukły, inny gruby,
Jeden duży, inny mały,
Każdy jednak ma swą główkę,
cztery styki bardzo małe,
Teraz nową ma końcówkę,
by ładować szybciej dane.
Kiedyś mieścił bardzo mało,
chociaż bardzo skracał drogę.
Teraz jest już giga panem,
i do tego szybciej śmiga.
Bardzo często nosi dane,
są też filmy czy muzyka.
Czasem system ma w swych
trzewiach i programy różne.
Dzięki niemu kres już nastał
na dyskietki, płyty cd, chociaż
jeszcze używane nie są tego
świata panem.

O pisaniu:)

...czyli jak to jest realnie...

Płynę sobie w rozmyślaniach,
Daję ponieść się tym słowom,
Zapisuję je w zeszycie, bo
spamiętać ich nie zdołam.
Piszę szybko, trochę w górę,
by móc bawić się tym słowem.
Naszkicuję nim obrazy, będą
piękne, będą trudne, wręcz
banalne i prostackie.
Takie słowa prosto z głowy,
zapisując mądrość ludzką,
me pragnienia i obawy.
Gdzie podążyć, cóż tu robić,
Ot tam takie dyrdymały,
Lecz czy piękne są to wiersze,
czy zachwyci się kto z czasem,
może tylko dziwna proza...
Kiedyś może za czas jakiś,
dzieci w szkole będą myśleć,
co z tym zrobić...
Co to jest i o co chodzi,
co ów twórca miał na myśli,
O czym tak filozofował...
A to proste jest pisanie,
z serca, z głowy, ze słów Boga.
Może szepcze mi je Anioł,
za co chcę mu podziękować,
Bo radości jest w tym wiele,
a to tylko słowa, słowa...

czwartek, 25 lutego 2010

Droga

...wieczór pisania...


Kiedy idę polną drogą,
z boku strumyk, dwie sarenki.
Idę prosto szybkim krokiem.
Mijam drzewa i kamienie,
idę szybko pewnym krokiem,
idę pewnie, gnam do celu.
Z boku kiedyś ktoś zawołał:
Hej poczekaj... Hej człowieku...
Lecz nie miałem czasu dla niej,
dla przygody, dla okazji.
Poleciałem jak ta strzała,
której cel jest określony.
Wypuszczona gna do celu,
lecz czy trafi samo centrum?
Ile traci tnąc powietrze?
Może właśnie to co mija
to istota jest jej życia,
może taki skrót do celu.
To dla strzały nie możliwe...
Lecz ja strzałą już nie jestem.
Mogę wrócić i zapytać,
o co chodzi, w czym Ci pomóc?
Lecz czy ona będzie jeszcze?
Czy do celu poprowadzi,
czy odciągnie na manowce?
Nawet jeśli, wiem gdzie cel mój,
wiem gdzie droga.
Czy kolejny raz przystanę,
gdy zawoła mnie kto jeszcze?
Oczywiście, kocham Boga,
a on wie co jest najlepsze. :)